#FROM_NATURE_TO_FASHION – Joanna Hawrot rekomenduje

#FROM_NATURE_TO_FASHION – Joanna Hawrot rekomenduje
15 marca 2017 From Fashion to Art
In News

Inspirację z Kraju Kwitnącej Wiśni przenosimy na tkaninę, lansując model japońskiego kimona w europejskim, futurystycznym wydaniu. Do współpracy zapraszamy artystów m.in. ilustratorów, grafików, fotografików, z którymi tworzymy nasze projekty. Jednym z nich jest współpraca z markami kosmetyków naturalnych, będąca wyrazem szczególnej miłości Joanny do sztuki upiększania ciała i ducha.

Pielęgnacja twarzy z CLOCHEE

Japonki już od najmłodszych lat uczą się odpowiedniego dbania o swoje buzie, masując je okrężnymi ruchami. Masaż twarzy jest w szczególności ważny zanim podamy naszej skórze odpowiedni krem. Osobiście, łączę aplikację kremu z odprężającym masażem twarzy.

Do codziennej pielęgnacji twarzy wybieram krem nawilżająco-ujędrniający od rodzimej marki Clochee, bogaty w kwasy Omega 3,6. Oprócz tego, że dostarczamy kwasy omega wraz z pożywieniem powinniśmy także pamiętać o naszej skórze i zaspakajaniu jej potrzeb od zewnątrz. Kwasy Omega-3, wykazują działanie przeciwzapalne i znajdują się w rybach, owocach morza, olejach i orzechach. Zaś, kwasy Omega-6 występują głównie w składnikach roślinnych.

ilustracja2

Zawarte kwasy w kosmetykach naturalnych Clochee wykazują działanie ujędrniające, scalają komórki oraz chronią przed utratą wilgoci. Po stosowaniu kremu zauważyłam wyraźną poprawę jędrności mojej skóry, a dzięki efektywnemu działaniu oleju sezamowego moja skóra jest lepiej ukrwiona i zdecydowanie młodziej wygląda. Krem do twarzy Clochee stosuje zarówno jako bazę pod makijaż w ciągu dnia oraz wklepuję go zawsze wieczorem, kiedy kładę się spać. Zanim jednak nałożę krem, staram się tonizować skórę. Tonizacja pozwala zachować odpowiednie PH skóry. Japońska pielęgnacja skóry skupia się przede wszystkim na zachowaniu równowagi. Ja wybrałam łagodzący tonik z ekstraktem z zielonej herbaty oraz miłorzębu japońskiego. Z kolei, do wieczornego demakijażu stosuję wygładzający olejek do mycia twarzy i demakijażu, który oprócz zanieczyszczeń usuwa także wodoodporny makijaż.

Śluz ze ślimaka od ONE INGREDIENT

Dobroczynne działanie śluzu ze ślimaka odkryłam, zanim poznałam One Ingredient. Jednak wciąż poszukiwałam tego idealnego, najlepszego, który szybko się wchłania i nie pozostawi tłustego osadu. Z racji, że preferuję stosowanie kremu jako bazy pod makijaż, One Ingredient sprawdził się idealnie.

ilustracja6

W czym tkwi fenomen śluzu ze ślimaka? Śluz ze ślimaka zawiera unikalna kompozycję protein i kwasów, łączy w sobie także witaminy i minerały. Jednym z komponentów, znajdujących się w kremie jest kolagen, elastyna, kwas hialuronowy, glikolowy, witaminy A, C oraz E. Łącząc w sobie kompleks składników aktywnych, eliminuje wszelkie problemy skórne w moim przypadku były to przebarwienia, które zniknęły już po kilku dniach stosowania kremu.

Uczta dla ciała z NATURATIV

Długo poszukiwałam idealnego peelingu do ciała, który odpowiadałby mi swoim składem w stu procentach. Cukrowe scruby do ciała od Naturativ okazały się strzałem w dziesiątkę. Kryształki cukru złuszczają martwy naskórek, a zawarte w nim oleje i masła roślinne sprawiają, że skóra staje się nawilżona i odżywiona. Niesamowite jest to, że po użyciu scrubu skóra już nie potrzebuje dodatkowego nawilżenia, a zawarte w nim naturalne olejki eteryczne wpływają na nasz komfort psychiczny, pobudzając zmysły.

ilustracja5

Naturativ proponuje cztery opcje peelingów: otulający o zapachu cytryny, wanilii i karmelu, relaksujący o zapachu kokosa i trawy cytrynowej, oraz rewitalizujący, czyli pobudzający żurawinowo-cytrynowy scrub, a także stymulujący peeling do ciała z soli i cukru, który tonizuje i uelastycznia skórę.

Po użyciu peelingu, mogę bez obawy zastosować linię Sun Fun, która pozwoli mi uzyskać efekt opalenia nawet bez wychodzenia z domu. W szczególności polecam balsam samoopalający, który dodatkowo pielęgnuje skórę, dzięki zawartości roślinnych substancji samoopalających takim jak: olej marchwiowy, ekstrakt z łupin orzecha włoskiego. Na wieczorne wyjścia polecam olejek rozświetlający do twarzy, ciała i dekoltu. Dzięki zawartości błyszczących drobinek minerałów, świetnie się mieni, dodając skórze słonecznego blasku.

Pielęgnacja ciała z Biofficina Toscana

Do codziennego mycia ciała używam aromatycznego żelu do ciała. Posiada on właściwości łagodzące i odświeżające dzięki składnikom pochodzenia roślinnego. Bardzo cenię przyjemny naturalny aromat, który pozostawia na skórze.

Żel do mycia ciała i higieny intymnej podobnie jak inne kosmetyki naturalne Biofficina Toscana nie był testowany na zwierzętach a do jego wytworzenia nie użyto składników pochodzenia zwierzęcego. Dodatkowo żel był poddany testowi na obecność niklu aby zagwarantować ochronę użytkownikowi przed możliwym ryzykiem nietolerancji lub alergii.

Pielęgnacja włosów z Zielone Laboratorium

O pielęgnacji ciała było już dużo, pora zatem zatroszczyć się o włosy!
Bardzo polecam wygładzający szampon do włosów na bazie olejków i ekstraktów naturalnych. Posiada biodegradowalne roślinne środki myjące, a dzięki ekstraktom i olejkom pozostawia delikatny zapach. Dzięki zawartości ekstraktu lnu, zmiękcza włosy pozostawiając je nawilżone. Zawarty w szamponie ekstrakt ze skrzypu, nadaje im połysk ich zapobiega wypadaniu. Szampon nie był testowany na zwierzętach, a składniki których użyto nie są pochodzenia zwierzęcego.

ilustracja7

 

W cyklu #FROM_NATURE_TO_FASHION, dzielę się z Wami swoimi przemyśleniami i rekomenduję produkty, w które wierzę i stosuję w codziennej pielęgnacji.